Jest coraz gorzej. Znicz przegrał w niedzielne południe z ŁKS 0:1. Ta porażka może mieć kluczowe znaczenie w kontekście utrzymania się na zapleczu ekstraklasy.
Nasza ekipa przeważała, ale nic z tego nie wynikało. Pruszkowianie od 20. minuty grali z przewagą zawodnika. Brakowało jednak tradycyjnie skuteczności. Kilka razy piłka trafiała w słupek, nasi zawodnicy marnowali sytuację sam na sam z Bogusławem Wyparło. Takiego meczu dawno nie było. Przyjezdni z Łodzi praktycznie nie zagrażali bramce Adriana Bieńka.
W 81. minucie piłkę z lewej strony wrzucał Pavol Baláž i dość przypadkowo pokonał naszego golkipera.
Na konferencji prasowej nie pojawił się trener Jacek Grembocki. Zastąpił do Artur Kalinowski.
Przed Zniczem jeszcze tylko cztery kolejki. Teraz czas na wyjazd do Poznania, a potem trzy mecze u nas. Sytuacja jest jednak bardzo zła. W tej chwili do utrzymania brakuje nam siedem punktów. Górnik Łęczna, który jest na 13. pozycji ma 36 punktów. Nasza ekipa ma na koncie tylko 30 "oczek".